Ulepsz swoją rutynę nauki języka: Pasywne, aktywne i proaktywne uczenie się

Gdybyś chciał trenować swoje mięśnie, aby były silniejsze, co byś zrobił?

Czy ćwiczyłbyś podnoszenie ciężaru o wadze 1 kg czy 5 kg?

5 kg, tak?

A gdybyś chciał być szybszym biegaczem?

Sprintowałbyś przez sekundę, czy przez 30 sekund?

Oczywiście, że 30 sekund!

Prawdopodobnie znasz odpowiedzi na te pytania bez zastanowienia. Nie dlatego, że jesteś światowej klasy sportowcem - choć może jesteś - aleraczej dlatego, że rozumiesz, iż sposób, w jaki coś ćwiczysz, dyktuje Ci wyniki, jakie z tego ćwiczenia uzyskasz.

To nie znaczy, że musisz zawsze robić to, co najtrudniejsze, za każdym razem. Jeśli chcesz nabrać masy mięśniowej, dobrze by było, gdybyś podnosił ciężary o wadze 5 kg, ale nie odniósłbyś większych korzyści, próbując podnieść cały dom.

Różne rodzaje zaangażowania są odpowiednie dla różnych okoliczności.

Twój mózg działa w ten sam sposób. Sposób, w jaki angażujesz się w daną umiejętność umysłową, ma ogromny wpływ na to, jak z czasem rozwija się Twoja biegłość w tej umiejętności.

Dlatego właśnie dzielę moje działania związane z nauką języka na trzy poziomy zaangażowania: pasywny, aktywny i proaktywny.

Te trzy poziomy zaangażowania mogą być zastosowane do każdej z czterech głównych umiejętności językowych: czytania, pisania, słuchania i mówienia.

Czytanie

Zastanówmy się najpierw nad czytaniem. Kiedy czytasz pasywnie, po prostu czytasz, tak jak normalnie czytasz w swoim języku ojczystym. Tylko ty i książka, czytasz bez przerwy, aż przestaniesz.

Kiedy czytasz aktywnie, czytasz jak zwykle, ale w trakcie czytania robisz notatki. Angażujesz się w tekst w sposób przemyślany i wyważony. Być może czytasz na głos, albo notujesz przydatne słówka na marginesie każdej strony.

czytanie

Kiedy czytasz proaktywnie (afiliacja), robisz wszystkie powyższe rzeczy, ale podnosisz to na wyższy poziom - nadajesz priorytet aktywnemu czytaniu i robisz to regularnie. Planujesz czas w ciągu dnia na czytanie, masz specjalny notatnik poświęcony wszystkim swoim ulubionym i najbardziej przydatnym słowom i zwrotom. Nie tylko czytasz z premedytacją, ale również przeglądasz to, co przeczytałeś z premedytacją.

Słuchanie

Pasywne słuchanie jest tym, co prawdopodobnie robisz z podcastem w języku docelowym podczas dojazdu do pracy lub podczas zmywania naczyń. Masz go włączonego w tle, a Twoja uwaga zanika i znika. Po prostu tam jest i nie jest to nawet to, na czym się głównie skupiasz. Na pewno przyswajasz część z tego, ale nie większość , a tym bardziej nie wszystko.

Aktywne słuchanie to słuchanie z pełną koncentracją. Może siedzisz przy biurku ze słuchawkami w uszach, a może siedzisz na ławce w parku i rozkoszujesz się bryzą. Niezależnie od tego, co robisz, Twoim głównym celem jest przetworzenie mowy, która jest aktualnie dostarczana do Twoich uszu. Oznacza to dialog w filmie, rozmowę w telewizyjnym talk show lub tekst piosenki.

Kiedy słuchasz proaktywnie, robisz wszystkie powyższe rzeczy, ale przenosisz to na wyższy poziom - nie słuchasz tylko dźwięku, ale śledzisz transkrypcję, którą masz przed sobą. Masz pod ręką ołówek, więc możesz zapisywać wszelkie interesujące nowe zwroty, które usłyszysz. Może poświęcisz kilka minut na ćwiczenie shadowingu, czyli procesu, w którym naśladujesz wzorce mowy native speakera podczas słuchania. A może spróbujesz sam napisać transkrypcję, przepisując to, co słyszysz, tak jak słyszysz. Jakkolwiek przetwarzasz dźwięk, jesteś w pełni dostrojony do tego, co słyszysz. Twoja uwaga jest skupiona, a więc Twoja zdolność do zatrzymywania szczegółów wzrasta.

Mówienie

Kiedy mówisz pasywnie - cóż, po prostu mówisz. Nie próbujesz analizować tego, co mówisz, ani nie zastanawiasz się, jak możesz aktywnie poprawić swoją płynność. Twoim głównym celem jest komunikacja i nie przejmujesz się błędami, które popełniasz, tak długo, jak długo twój rozmówca cię rozumie. Pozostajesz również mocno zakorzeniony w swojej strefie komfortu i unikasz podejmowania ryzyka poprzez używanie słów i zwrotów, których nigdy wcześniej nie próbowałeś.

Kiedy mówisz aktywnie, masz dodatkowy cel, jakim jest próba przetworzenia tego, co mówisz, tak abyś mógł to wykorzystać w przyszłości. Być może jesteś na korepetycjach, a Twój korepetytor notuje Twoje błędy, aby później je omówić. Być może nagrywasz monolog na telefon, aby móc go później odsłuchać i ocenić swoje wystąpienie. Aktywne mówienie oznacza przekraczanie własnych granic i uzupełnianie braków. Dotyczy to również aktywnej konwersacji, która wymaga zadawania pytań, komentowania i uważnego słuchania tego, co mówi Twój rozmówca.

Kiedy mówisz proaktywnie, po raz kolejny podnosisz sprawy na wyższy poziom. Na przykład, możesz mieć zaplanowaną cotygodniową sesję z ulubionym korepetytorem online, aby wygłaszać przygotowane przemówienia na różne tematy. Możesz też organizować comiesięczne spotkania językowe z native speakerami i innymi entuzjastami, dzięki którym będziesz mógł ćwiczyć konwersacje z dwoma lub więcej osobami. Możesz nawet dołączyć do lokalnej grupy Toastmasters, która zajmuje się publicznymi przemowami w Twoim języku docelowym. Proaktywne mówienie wymaga myślenia z wyprzedzeniem i ciągłego stawiania sobie wyzwań, by mówić jasno i elokwentnie w różnych sytuacjach.

Pisanie

Pisanie pasywne to pisanie bez konstruktywnego celu. Jest to rodzaj pisania, które możesz pisać w dzienniku lub w szybkim e-mailu do bliskiego przyjaciela. Piszesz z zamiarem, ale nie martwisz się o otrzymanie informacji zwrotnej, ani o ocenę swojej pracy. Po prostu piszesz coś w swoim języku docelowym, tak jakbyś to robił w swoim języku ojczystym.

Jeśli chodzi o pisanie aktywne, to piszesz coś w konkretnym celu, aby się poprawić, wyjść ze swojej strefy komfortu. Na przykład, pisząc krótki esej lub opowiadanie na temat, który jest bliski twojemu sercu. Albo nawet streszczenie artykułu, który ostatnio przeczytałeś w swoim języku docelowym.

Każda czynność pisania (nawet ta pasywna) może stać się aktywna poprzez włączenie fazy recenzji i korekty. Pokaż swoje wypracowanie rodzimemu użytkownikowi języka i poproś go o poprawienie błędów, które popełniłeś w tekście.

Pisanie proaktywne to pisanie aktywne, ale z zamiarem ciągłego udoskonalania swojej pracy. Kiedy otrzymasz poprawki, możesz na przykład napisać tekst od nowa, wykorzystując to, czego się nauczyłeś. Możesz też napisać nowy tekst, starając się zawrzeć w nim niektóre struktury lub słowa, które zostały ostatnio poprawione.

Wszystko proaktywne, cały czas?

Po tym wszystkim, można by pomyśleć, że bycie proaktywnym jest drogą, którą należy podążać, przez cały dzień, każdego dnia.

Nie tak szybko!

Gdyby tylko wszystko było takie proste.

Zgadzam się, że tryb proaktywny jest rzeczywiście najpotężniejszym sposobem uczenia się, ale... jest pewien haczyk. Duży haczyk.

Ty, tak jak ja, i większość ludzi wokół ciebie, jesteś strasznie leniwy.

Nie, nie oskarżam Cię o nic. Mówię o biologicznym fakcie, zakorzenionym w historii naszego gatunku.

Dawno, dawno temu nasi przodkowie musieli walczyć o przetrwanie. Każdego dnia musieli jeść, a jeśli chcieli jeść, musieli polować i zabijać... albo sami zostać upolowani i zabici.

Jeśli nie angażowali się we wciąż ważne zadanie zdobywania pożywienia, nasi przodkowie odpoczywali. Może nawet odpoczywali.

Dlaczego? Nie dlatego, że byli chronicznymi zwlekaczami, ale dlatego, że musieli oszczędzać swoją energię. Każda uncja energii zmarnowana w domu była uncją energii, która mogła być lepiej wykorzystana do pogoni za obiadem... lub uniknięcia bycia obiadem kogoś innego.

Teraz, tutaj w nowoczesnym dniu możemy nie trzeba zaoszczędzić naszą energię, aby znaleźć jedzenie, ale nadal jesteśmy hard-wired, aby zachować energię, gdy nie w sytuacjach życia lub śmierci.

A biorąc pod uwagę, że nie ma żadnych drapieżników wierzchołkowych między tobą a twoją lodówką, oznacza to, że zachowujesz energię (lub, innymi słowy, jesteś leniwy) przez większość czasu.

To właśnie dlatego wiele osób wybiera "ścieżkę najmniejszego oporu", jeśli chodzi o naukę języków obcych. Ludzie uwielbiają pasywne, krótkie aktywności, które nie wymagają od nich wychodzenia poza swoją strefę komfortu i podejmowania poważnego ryzyka.

Kilka minut na Duolingo tu i tam, kilka wiadomości wysłanych na WhatsApp lub HelloTalk, i może piosenka lub dwie w języku docelowym odtwarzane na ich iPhone. Te rzeczy, same w sobie, nie zaprowadzą Cię zbyt daleko.

Jak zawsze w nauce języków obcych, pytanie nie jest absolutne. Nie mówię, że powinieneś uczyć się tylko proaktywnie, albo że powinieneś wybrać tylko jeden z tych trzech sposobów i trzymać się go na zawsze.

W rzeczywistości, pytanie jest otwarte. Nie powinieneś preferować tylko jednego z tych trzech rodzajów nauki języka, ale raczej włączyć wszystkie trzy do swojego życia, w różnych miejscach i scenariuszach. Musisz znaleźć równowagę pomiędzy aktywną, proaktywną i pasywną nauką, która zależy od twojej energii, czasu skupienia uwagi, motywacji i nastawienia, które mogą się zmieniać z dnia na dzień (a nawet w ciągu jednego dnia).

Włączenie 3 trybów nauki języka do swojego życia

Aby zacząć, oto co proponuję: zrób listę wszystkich czynności, które lubisz robić w swoim języku docelowym. Podziel je na 3 główne kategorie według każdego z trybów nauki języka (pasywny, aktywny i proaktywny). Następnie, poświęć swoje najświeższe, najbardziej czujne godziny dnia na proaktywną naukę.

Z mojego doświadczenia wynika, że będzie to około 20% Twojego dnia. Pozostałe 80% dnia, kiedy jesteś zmęczony, dojeżdżasz do pracy lub w inny sposób jesteś zajęty czymś innym, możesz brać udział zarówno w aktywnych, jak i pasywnych działaniach, w zależności od potrzeb.

Włączenie tych zajęć do swojego życia pomoże Ci zawsze znaleźć sposób, aby dopasować naukę języka do swojego planu dnia - nawet wtedy, gdy jesteś zmęczony i leniwy. A jeśli możesz nauczyć się języka nawet wtedy, to możesz osiągnąć wszystko!